UP
TO
DATE
UP TO DATE FESTIVAL
8-9.09.2017 BIAŁYSTOK
Da Vosk Docta 69BEATS

Pochodzący ze Szczecina, mieszkający w Trójmieście artysta, muzyk, producent muzyczny. Wraz z Robertem Piernikowskim tworzy duet Syny, reprezentuje wytwórnię Latarnia, której jest współzałożycielem.

 Zapadła noc. Strobo miga oślepiająco rozświetlając piwnicę, a ulica za oknem - jak co wieczór - znów taka tajemnicza i melancholijna. Mantry potrzebują te betonowe płyty i wylane asfaltem chodniki. Mantry wyczekują ich mieszkańcy i skryci pośród nich nieulękli marzyciele zamknięci w blokach. Mantry bez wersów spisanej, szumem szkicowanej i bitem kreślonej; mantry spojonej cementem i hip-hopem. Bo rap przecież nigdy nie tkwił tylko w słowach.

 „Gruda” to pierwszy solowy album Przemysława Jankowiaka wydany pod aliasem 1988, pseudonimem, któremu początek dała współpraca z Robertem Piernikowskim w duecie Syny. Lata dźwiękowych poszukiwań i eksperymentów z rytmiczną strukturą zawiodły 88 w miejsce w którym różnorakie, gatunkowe tropy znajdują ujście w postaci bitu. Pobrzmiewającego dalekim, klubowym pulsem, zanurzonego w bezdennej dubowej głębi i wyrywającego się w krautorockowy kosmos. Bitu, który zasadza się niekiedy tylko na basowym pulsie lub ustrukturyzowanych szumach; bitu, który niesie się nocą po tajemniczych, melancholijnych ulicach; bitu, któremu takt nadaje powolnie migające oślepiające strobo. Przywodząc na myśl wczesne, surowe dubstepowe produkcje, równie abstrakcyjne jak industrialne hiphopowe formy i analogowo-elektroniczne poszukiwania minionych pokoleń, „Gruda” tli się i toczy przez różne estetyki, a dukt wyznacza jej duszny, filmowy klimat. Atmosfera na którą składa się podwórkowy, Synowski sznyt, niknące w otchłani pamięci wspomnienia z rodzinnego Szczecina i bezkres ugwieżdżonego, czarnego nieba nad blokowiskiem. Bo rap przecież nigdy nie tkwił tylko w słowach.

facebook